Świadomość Polaków o ofertach alternatywnych operatorów na polskim rynku telekomunikacyjnego nadal jest niska.
Mało kto wie, że obecnie mamy możliwość korzystania z usług 38 operatorów poprzez dzięki unikalnemu numerowi prefiks. Każdy z tych dostawców oferuje różne ceny za minutę połączenia, jednak pozostając przy abonamencie operatora narodowego. Nie jest to jednak rozwiązanie kompleksowo obniżające wysokość rachunków za usługi telekomunikacyjne, ponieważ pozostaje jeszcze kwestia obniżenia ceny abonamentu telefonicznego.
Możliwość taka pojawiła się w lipcu roku 2006 kiedy to po raz pierwszy przez indywidualną decyzję Prezesa UKE została wprowadzona usługa hurtowego dostępu do sieci - WRL (Wholesale Line Rental). Decyzja ta dotyczyła spółki Tele2 Polska Sp. z o.o. Jednocześnie dała ona wszystkim abonentom TP S.A. możliwość zmiany dotychczasowego operatora bez konieczności zmiany lokalizacji swojego aparatu telefonicznego (zakończenia linii) bez konieczności zmiany numeru telefonu. Tym samym decyzja Prezesa UKE zapewniła abonentom korzystającym z połączeń operatorów alternatywnych otrzymywanie na jednym rachunku zarówno tańszych połączeń jak i niższej opłaty abonamentowej. Sytuacja ta rozpoczęła proces pełnej demonopolizacji i liberalizacji rynku telekomunikacyjnego.
Dziś możemy korzystać z usług już 18 firm telekomunikacyjnych, które uprawnione są do świadczenia usługi WLR. Niezależnie od zmian, które dokonały się od 2006 roku, nadal, bo przeważający, aż 80-procentowy udział w rynku posiada operator narodowy - TPSA. Pozostałe 20% przypada w udziale abonentom alternatywnych telekomów.
Z badań przeprowadzanych przez firmy branży Call Center wynika, że 30% ankietowanych nie zdaje sobie sprawy z korzyści, jakie przedstawia współczesny rynek telekomunikacji stacjonarnej. Podłożem tych wyników jest błędne przeświadczenie, że zmiana operatora na alternatywnego będzie się wiązać z koniecznością opłacania dwóch rachunków, długą przerwą w świadczeniu usług bądź wysokimi karami, które należy opłacić w momencie przejścia, a także zmianą obecnego numeru telefonu.
REKLAMA
REKLAMA
Oferta WRL sama w sobie eliminuje konieczność opłacania dwóch rachunków, a numer pozostaje ten sam - również kwestia kar jest nieprawdziwie postrzegana. Ewentualna
kara finansowa za rozwiązanie umowy dotyczy abonentów, którzy podpisali umowę na czas określony i chcą ją rozwiązać przed terminem określonego zobowiązania.
15% ankietowanych stwierdziło z kolei, że nie zmienią dostawcy usług telekomunikacyjnych, ponieważ nie mają czasu na załatwianie związanych z migracją formalności. Osoby te wyraziły zdziwienie, słysząc że formalności załatwiane są w całości przez nowowybranego operatora, lub specjalizujące się w tym podmioty takie jak np. Pretium Solution Partners sp. z o.o. właściciela
serwisu NiskiRachunek.pl, a abonent zobowiązany jest wyłącznie do przyjęcia kuriera dostarczającego dokumenty i złożenia na nich podpisu.
Co więcej, formalności związane z wypowiedzeniem umowy u aktualnego dostawcy załatwia operator (nie klient), usługi którego planujemy korzystać. Ostatnią grupę badanych stanowią osoby, które podkreślają swoje przywiązanie do narodowego operatora. Żadne z przytaczanych podczas rozmowy z ankietowanymi argumenty nie są w stanie przekonać ich do zmiany dostawcy.
Większość takich osób trwa w przekonaniu, że TP SA jest nadal polską firmą i posiadanie jej usług jest niemalże obowiązkiem. Nie zdają sobie sprawy z faktu, że blisko 50% udziałów w spółce posiada France Telecom - francuski gigant telekomunikacyjny. Ta grupa respondentów wie, że, ceny jakie oferuje operator narodowy nie należą do najniższych, ale korzystają z usług firmy sprawdzonej i ich zdaniem niezawodnej.
Przedstawione powyżej postawy naszych rodaków jednoznacznie potwierdzają niski poziom ich świadomości i wiedzy o rynku telekomunikacyjnym. Ludzie nie posiadają wiedzy dotyczącej możliwości zmiany operatora , mają błędne przekonanie o tym, że jest to proces kosztowny i czasochłonny. Boją się zmian. Niewiedza ta wynika nie tylko z niedoinformowania ale również z braku zaufania do dostawców tego typu usług. Na przekór tym potrzebom w sieci zaczynają pojawiać się specjalistyczne serwisy wykładające
czarno na białym ogrom ofert telekomunikacyjnych. Co więcej niektóre z nich, tak jak wspomniany NiskiRachunek.pl dokonuje za swoich klientów wszelkich formalności związanych ze zmianą operatora.
Przez lata obecności na ryku jednej firmy świadczącej tego typu usługi ludzie generalizują telekomy przypisując wszystkim wady z jakimi mieli do czynienia przez ten czas.
W dobie Internetu przed podpisaniem umowy na świadczenie usług każdy przyszły abonent powinien
porównać ceny za abonament oraz ceny za wykonane połączenia, aby wybrać najkorzystniejszą dla siebie ofertę, zarówno pod kątem jakościowym jak i finansowym.
Masz pytanie do eksperta? Zapytaj!