Telefony komórkowe

TRAK CP-310 dual sim TV. Test fortel.info

(bard), 2010-01-13 Komentarze (0)

TRAK CP-310 dual sim TV
Nareszcie słownik T9 i więcej gier, ale to nie wszystko, czym nowy telewizorofon Traka będzie chciał przekonać do siebie fanów dwukartowców
Telewizor i dwie karty SIM to już dla Traka żadna nowość. Ale CP-310 to w stajni wrocławskiego producenta model mimo wszystko pionierski. To pierwszy model z polskim słownikiem T9, posiadacz komunikatora MSN na pokładzie. Liczba gier po raz pierwszy nie jest ograniczona do tego, co podarowała nam w prezencie fabryka, a całość w skórze żywcem zdjętej z... z resztą sami przeczytajcie.

Pierwsze wrażenie

trak-cp-310-foto-01.jpgJuż na pierwszy rzut oka widać uderzające podobieństwo CP-310 do Nokii E51. Niemal identyczny kształt - choć Trak jest minimalnie mniejszy, podobny układ klawiszy, gniazdo ładowarki takie samo.

To wszystko sprawia, że przy wstępnych oględzinach można się pomylić.

Orgnaoleptyczne parametry Traka CP-310 to:

* wyświetlacz ma 2,2 cala
* rozdzielczość 320 x 240px, 262 tysiące kolorów
* wymiary 107x46x13mm
* waga 92g

Nawet pierwszy kontakt dotykowy przywodzi na myśl rzeczony fiński produkt.


Miałem w rękach nową Nokię E51. I w niej , i teraz w Traku CP-310 klawiatura zaraz po wyjęciu z pudełka trzeszczy niemiłosiernie. Jak stare krzesło. Na szczęście po kilku dniach odgłos zanika i telefon pracuje już bez zbędnych, dźwiękowych efektów specjalnych. Na wyglądzie jednak wszelkie podobieństwa się kończą.

Pierwsze kroki

Instalacja obu kart SIM i karty microSD tym razem jest intuicyjna i nie czyhają tu - jak w CP-210 - żadne pułapki. Otwieranie tylnej, metalowej klapki nie wymaga z kolei - jak w CP-500 - nadludzkiej siły.

trak-cp-310-foto-02.jpgPunkt dla Traka za szybkość włączania się telefonu. Z domyślnie ustawioną przez producenta animacją, cały proces trwa 10 sekund. Po zmianie powitalnej grafiki na statyczny obrazek, czas skraca się do 4 sekund.

Na głównym ekranie dostajemy do dyspozycji ikony skrótów do najczęściej używanych aplikacji. Jest ich sześć i tyle być musi. Konfigurator nie pozwala na ustawienie innej ich liczby. Szkoda tylko, że lista, z której można wybrać skróty nie jest edytowalna.

trak-cp-310-foto-03.jpgCP-310 może pochwalić się też najlepiej dopracowanym menu graficznym. Ikony są elegancko wygładzone, a przechodzenie pomiędzy nimi płynne.

Urządzeniem, które rzuca się w oczy przy pierwszym połączeniu przychodzącym jest z kolei dioda, przypominająca trochę dyskotekowy stroboskop. Wygląda to - przyznać trzeba - dość intrygująco. Choć po pewnym czasie ma się ochotę wyłączyć ten wodotrysk. Na szczęście, producent to przewidział i dał odpowiednią opcję w ustawieniach.

Funkcjonalność

Tym razem Trak zrezygnował z ekranu dotykowego i cała obsługa telefonu sprowadza się do tradycyjnej klawiatury. Konserwatyści bez wątpienia będą zadowoleni.

trak-cp-310-foto-04.jpgW tym świetle zdecydowanie innego wymiaru nabiera natomiast historyczne dla Traka wydarzenie - CP-310 to pierwszy oferowany przez wrocławską firmę telefon z polskim słownikiem T9.

Co prawda słownik jest nieedytowalny i nie można dopisywać do niego nowych wyrazów - co czasami okazuje się przydatne - ale jak na debiut, narzędzie spisuje się bardzo dobrze.

Drugą nowością w porównaniu z poprzednimi produktami Traka jest zainstalowany w telefonie komunikator MSN. Można dyskutować, czy akurat na polskim rynku MSN to dobry wybór, ale - co by nie mówić - według październikowych danych Megapanelu, to czwarty pod względem popularności komunikator w naszym kraju.

trak-cp-310-foto-05.jpgKorzysta z niego ponad 450 tysięcy osób. Do kontaktów z kontrahentami lub znajomymi spoza Polski przyda się bez wątpienia.

Wybór karty, z której chcemy wykonać połączenie sprowadza się do naciśnięcia jednego z dwóch zielonych przycisków. W CP-310 są oznaczone odpowiednimi cyferkami, toteż unikamy wątpliwości, jakie potrafił zrodzić poprzednik, oznaczony numerem 210. Pod tym względem testowany Trak wypada znacznie bardziej user friendly.

Połączenia internetowe obsługiwane są w Traku z obu kart SIM. Maksymalna prędkość to - identycznie jak w poprzednikach - GPRS. Do MMS czy obsługi komunikatora to tempo wystarczające. Do buszowania po sieci - nawet po stronach tekstowych - mimo wszystko trochę za mało.

Rekompensatą może być za to iście przepastna książka kontaktów, która w CP-310 przybiera rozmiary opasłej księgi. Pomieści równy 1000 wpisów, nie licząc tych, które dodatkowo zapisać można na kartach SIM.




Przydatnym narzędziem okazuje się też latarka. Mała rzecz, a cieszy. Zwłaszcza, kiedy trzeba po ciemku dokonać inwazji do dziecięcego pokoju, nie budząc lokatora. Albo kiedy trzeba namierzyć zapasy świeczek i zapałek, kiedy elektrowni przyjdzie do głowy wyłączyć po zmroku zasilanie.

Na tle poprzednich Traków in plus zaliczyć trzeba też port USB. W CP-310 jest to standardowy mini USB, dzięki czemu w podbramkowych sytuacjach pasować do niego będzie choćby kabel od cyfrówki.

Komunikacja z komputerem tradycyjnie na dobrym poziomie. Telefon nie wymaga żadnych sterowników, a po podłączeniu przez kabel zgłasza się dając do wyboru trzy tryby pracy:

* pamięć masowa
* kamera internetowa
* port COM

Nie mam też zastrzeżeń do połączeń przez bluetooth, choć pierwszy raz w przypadku Traka miałem niewielki zgrzyt - z innym telefonem udało mi się go sparować dopiero za drugim razem. Sytuacja jednak więcej się nie powtórzyła. Można ją więc chyba potraktować jako wypadek przy pracy.

Z funkcjonalności, jakimi raczy użytkownika Trak CP-310 warto wspomnieć też jeszcze:

* G-Sensor, czyli możliwość sterowania telefonem za pomocą ruchów
* połączenia oczekujące
* połączenia konferencyjne i prywatne w ramach konferencji
* czarna lista
* szybkie wybieranie
* obraz rozmówcy i dzwonek rozmówcy

Już tradycyjną opcją, o której zawsze jednak warto wspomnieć, jest w Trakach możliwość modulacji głosu. Szpiegowsko - kontrolnych zastosowań tego narzędzia jest wiele. Tym bardziej, że możliwości modulacji jest osiem:

1. dziecko
2. młoda dziewczyna
3. dojrzała kobieta
4. kobieta
5. mężczyzna
6. dojrzały mężczyzna
7. bezbarwny
8. raucity

Podsumowując - funkcjonalność najnowszego Traka jest zdecydowanie największa ze wszystkich dotychczasowych przedstawicieli tej stajni. Zawiodłem się na nim w zasadzie tylko raz - kiedy pilnie potrzebowałem zrobić kilka pilnych notatek podczas jazdy autobusem. Okazało się, że akurat notatek CP-310 nie obsługuje. Poradziłem sobie, zapisując je jako SMS...

Multimedia i rozrywka

Również pod względem rozrywki, a zwłaszcza gier, CP-310 to dla Traka milowy krok naprzód. Brak javy, a więc ograniczone możliwości instalowania nowych aplikacji rekompensuje zakładka GameCenter dostępna w ramach MSN. Mamy tu do dyspozycji siedem gier:

* Special Forces
* Raiden 1944
* King of Devildom
* Hero of the Ace
* Bubble
* Speed Kart
* Ice Fall

Tu jednak warto zachować ostrożność. Nie wszystkie są bowiem faktycznie dostępne. Część z nich to linki, które pozwalają dopiero pobrać grę na telefon. Co prawda po kosztach transferu danych, ale zawsze to nieplanowany wydatek. Warto zatem najpierw zajrzeć do zakładki Downloaded, żeby sprawdzić w co można pograć za darmo.

trak-cp-310-foto-06.jpgA wypada podkreślić, że w porównaniu z fabrycznymi, trakowymi grami, te z GameCenter są nieporównywalnie bardziej grywalne, rozbudowane i interesujące.

Duży plus dla Traka za tę opcję. Tym bardziej, że aktualizując GameCenter uzyskuje się dostęp do kolejnych gier, o ile tylko pojawią się na serwerze.

CP-310 to kolejny przedstawiciel rodziny telewizorofonów. Mam wrażenie, że lepiej niż poprzednicy uzbrojeni w odbiornik TV, radzi sobie z sygnałem w zamkniętych pomieszczeniach. Mimo wszystko jest to nadal bardziej telewizor plenerowy. Na otwartej przestrzeni radzi sobie znacznie lepiej. Z tyłu obudowy telefon ma gustowną nóżkę, dzięki której można go postawić podczas oglądania telewizji. Dobrze, że jest. W CP-330 zdecydowanie jej brakowało.





Radio oczywiście działa bez zestawu słuchawkowego, ale nie to jest jego główną zaletą. Najciekawszą opcją, jaką oferuje CP-310 jest możliwość nagrywania plików wideo z telewizji i audio z radia. Wielkość pliku ograniczona jest w zasadzie tylko pojemnością karty pamięci.A te- wedle specyfikacji - obsługiwane są do pojemności 8GB.

Jeśli chodzi o zdolności odtwarzania - z muzyką CP-310 radzi sobie bez zarzutu. Oczywiście, jak wszystkie Traki, również ten ma certyfikat S.i.sv.el s.p.a. W przypadku wideo, w grę wchodzą pliki 3GP. Im niższej rozdzielczości, tym lepiej. Niewiadomą jest natomiast fakt, dlaczego wchodząc w opcje odtwarzacza wideo, trafiamy do... ustawień bluetooth...

Obsługiwane pliki:

audio: mp3, wav, amr
video: 3gp
graficzne: jpg, gif, png, bmp
tekstowe: txt

Tym razem w Traku mamy do dyspozycji dwa aparaty fotograficzne. Do zdjęć tradycyjnych i autoportretów. Oba pozwalają na robienie zdjęć o rozdzielczości od 80x60 do 640x480 pikseli. Z tym, że przy najwyższej rozdzielczości nie skorzystamy już z zooma.

REKLAMA

REKLAMA

Na koniec jeszcze e-book. Telefon radzi sobie z otwieraniem plików w formacie TXT, jednak dla użytkowników windowsowego Notatnika nadal nie ma dobrych wieści. Żeby polskie znaki wyświetlały się prawidłowo, plik musi być zapisany z kodowaniem UTF-16.

Niezawodność

Testy były intensywne, ale Trak CP-310 zniósł je dzielnie i nie odmówił współpracy ani razu. Jeśli chodzi o baterię - telefon zasilany jest akumulatorem o pojemności 800 mAh - to przyznać trzeba, że swoje zadanie wypełnia solidnie. Co prawda nie udało mi się osiągnąć pułapu 200 godzin czuwania na ładowaniu do pełna, ale też przy intensywnym korzystaniu z Traka, wytrzymywał bez trudu tydzień.

trak-cp-310-foto-07.jpgPlus należy mu się również za to, że podobnie jak model CP-500, również CP-310 potrafi całkiem długo działać na oparach. To bardzo cenna umiejętność. A testowany Trak, od chwili kiedy wskaźnik naładowania baterii spada do zera, potrafił wytrzymać około trzech godzin.

CP-310 ładować można albo przez port USB, albo przez gniazdo identyczne z tymi, jakie mają Nokie. To również wypada zaliczyć do zalet - któryś z kabelków niemal zawsze można od kogoś pożyczyć, jeśli zapomniało się własnego.

Podsumowanie

Technologicznie Trak CP-310 to w tej chwili zdecydowany lider w ofercie wrocławskiej firmy. I przy tym wcale nie najdroższy. W sklepach internetowych można go znaleźć już za 399 złotych, co wydaje się być ceną bardzo przystępną.


A co w zamian? Zestaw, oprócz telefonu, to:
* Ładowarka sieciowa
* Zestaw słuchawkowy
* Kabel USB
* Dwie baterie TL-5C 800 mAh
* Karta microSD 256MB
* Instrukcja obsługi
* Karta gwarancyjna (2 lata w systemie door-to-door)

Dla osób, które potrzebują dwóch kart w jednym telefonie, to propozycja warta uwagi.

Telefon Trak CP-310 do testów wypożyczyła redakcji firma TRAK Electronics
pełna specyfikacja techniczna dostępna na stronie producenta


Komentarze

Autor:

Treść:

Token: